Stoi dwóch Amerykanów przed wysokim murem. Co robią? Pierwszy wchodzi na ramiona drugiego. Siada na murze i wciąga na mur towarzysza. W ten sposób przechodzą. Teraz inny obrazek. Stoi dwóch Polaków przed murem. Co robią? Patrzą na siebie nieufnie lub kłócą się… Historię usłyszałem od Michała Sadowskiego z Brand24.pl, gdy spytałem go o kluczową refleksję z pobytu w USA. Od niej rozpocząłem mój głos w panelu dyskusyjnym „Wielkie Metropolie – nowe województwa czy powiększające się miasta?” podczas Europejskiego Kongresu Samorządów. 

To, jak wygląda w naszym państwie praca zespołowa, pokazał już sam skład panelu. W rozmowie uczestniczyli przedstawiciele PO i PSL. Zabrakło osoby z PiS. PiS, który kolanem dociska powstanie metropolii warszawskiej. Podczas panelu zadałem posłowi Święcickiemu i marszałkowi Jarubasowi pytanie: co się stało, że osiem lat koalicji PO-PSL nie wystarczyło na przygotowanie i wdrożenie ustawy ułatwiającej powstawanie metropolii. Usłyszałem, że ich koalicja przyjęła ustawę o związkach metropolitalnych. Faktycznie, doceniam to, niestety ustawa została uchwalona pod koniec drugiej kadencji PO-PSL, rzutem na taśmę, bez narzędzi pozwalających na jej wdrażanie. A było na to osiem lat. Mimo to warto odnotować sukces, jakim jest powstanie metropolii śląskiej. To rezultat trwającej ponad 10 lat samorządowej pracy zespołowej. Jednym z największych wyzwań, przed jakimi stoimy w naszych małych ojczyznach i w dużej ojczyźnie, jest właśnie praca zespołowa, której rezultatem będzie przejście przez mur. Czy nam się to podoba, czy nie, ryba psuje się od głowy. Widząc w telewizorach, jak „współpracują” ze sobą partie w Sejmie, trudno oczekiwać od obywateli, żeby zachowywali się inaczej. Dlatego cieszą mnie każde działania doceniające sukcesy drużynowe. Takie, jak przyznanie nagrody Człowieka Roku 2016 tygodnika „Wprost” dla reprezentacji Polski w piłce nożnej. Cieszy też drużynowy triumf Biało-Czerwonych w klasyfikacji Pucharu Narodów w skokach narciarskich. Duże wrażenie zrobiło na mnie zdjęcie, na którym widać skoczków i ludzi ze sztabu szkoleniowego stojących na podium, z uśmiechniętymi twarzami i zaciśniętymi dłońmi w geście zwycięstwa. To zdjęcie powinno wisieć w każdej polskiej szkole, urzędzie i firmie.

Rafał Górski