PAMIĘTACIE PAŃSTWO „SLAJDY MORAWIECKIEGO” Z LUTEGO 2016 R., na których wicepremier zaprezentował wstępne założenia Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju? Jeden ze slajdów był poświęcony akcjonariatowi pracowniczemu. W czerwcu 2016 r. wysłaliśmy apel do wicepremiera popierający idee akcjonariatu pracowniczego jako elementu i warunku powodzenia Planu Morawieckiego. Zwróciliśmy uwagę, że sukces akcjonariatu pracowniczego wymaga jednak przygotowania pracowników. Nie każdy bowiem rodzi się właścicielem przedsiębiorcą, nie każdy ma ku temu potrzebną wiedzę i doświadczenie.

Takim przygotowaniem pracowników do roli współwłaścicieli mogą być rady pracowników, tworzone na podstawie ustawy o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji. W zeszłym tygodniu zorganizowaliśmy w ramach 8 Kongresu Innowacyjnej Gospodarki debatę pod hasłem „Zaufanie pracowników dla akcjonariatu jako impuls wzrostu wartości przedsiębiorstwa. Rola przedstawicielstw pracowniczych”. Podczas panelu Jan Koziar zaprezentował założenia „Projektu polskiego systemu własności pracowniczej” (www.rp-gospodarna.pl). Marek Lewandowski z NSZZ „Solidarność” zauważył, że dziś główną barierą dla akcjonariatu pracowniczego jest brak wzajemnego zaufania ze strony przedstawicielstw pracodawców i pracowników. Nie nauczyliśmy się jeszcze rozmawiać po partnersku. Z kolei Rafał Woś, autor książki „To nie jest kraj dla pracowników”, powiedział, że marzy mu się, kiedy temat pracy stanie się częścią agendy władzy politycznej. O pozytywnym wpływie akcjonariatu na zaangażowanie pracowników w swojej firmie opowiedział Marcin Kaszyński z Rady Pracowników Leroy Merlin. „Przedsiębiorstwo, żeby było dziś efektywniejsze, musi upodmiotawiać pracowników” – to głos piątego panelisty, Piotra Ciompy, z Instytutu Spraw Obywatelskich. Wkrótce ma ujrzeć światło dzienne projekt ustawy o akcjonariacie pracowniczym.

Rafał Górski

Artykuł znajduje się na stronie internetowej „Tygodnika Wprost”.