„Radnych można kupić. To rodzi podstawy do korupcji” – tak skomentował projekt specustawy o mieszkalnictwie prof. Tadeusz Markowski, przewodniczący Komitetu Zagospodarowania Przestrzennego Kraju przy PAN. Komentarz padł podczas debaty „Urbanista: kreator, destruktor, polityk?”.

Specustawa to rządowy projekt o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych z 15 marca. Zawiesza ona obowiązywanie planów zagospodarowania przestrzennego w przypadku zabudowy mieszkaniowej. Decyzję będą mogli podjąć radni gminy, a gdy planów nie ma, to wójt, burmistrz lub prezydent. Udział społeczny w podejmowaniu decyzji zostanie zredukowany do udziału dewelopera i właścicieli terenów objętych inwestycją. Specustawa faworyzuje spekulantów gruntami, dewastuje przestrzeń publiczną i osłabia miejskie pracownie urbanistyczne. Deweloperzy będą mogli budować osiedla w parkach lub w polu, gdzie działki są tańsze. Jednym słowem pod osłoną nocy po trupach do celu.

Kongres Ruchów Miejskich zwraca uwagę, że Polska jest już dziś „przeplanowana”. W obowiązujących planach miejscowych jest tyle terenów pod zabudowę mieszkaniową, że zamieszkać w nich może ponad 60 milionów osób. Studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego przewidują miejsce dla 314 milionów. Gdy deweloper postawi osiedle w polu, to brak drogi, przedszkola, szkoły czy przychodni mieszkańcy odczują dopiero po zakupie mieszkania, ponieważ wymagane przez specustawę odległości od usług publicznych (np. 3 km do szkoły, 1 km od przystanku) nie zapewniają ich realnej dostępności.

Premier Mateusz Morawiecki 100 dni temu w swoim exposé mówił: „Obecne prawo niestety, nie zapobiega inwestycjom mieszkaniowym w szczerym polu, inwestycjom odciętym od komunikacji, szkół i przedszkoli i nawet podstawowej infrastruktury technicznej. Takie mieszkania szybko zamiast mieszkaniami marzeń stają się koszmarem. Nie możemy pozwalać na takie sytuacje jak ta, na jednym z osiedli w Warszawie, gdzie w pewnym momencie przestała docierać bieżąca woda, bo zbudowane bliżej osiedla zaczęły zabierać wodę w tym dalszym. Zasługujemy na to, aby nasze miasta i miasteczka stanowiły spójną całość, do domu każdego docierała sprawna komunikacja publiczna, a szkoły i przedszkola pojawiły się tam, gdzie powstają nowe osiedla. Dlatego zaproponujemy pakiet korzyści dla samorządów, które zadbają o ład przestrzenny. O ład i estetykę”.

Czy macie Państwo pomysł, o co tu chodzi?

PS. Przekaż swój 1% podatku INSPRO, by pomóc nam patrzeć władzy na ręce. Rozliczając PIT, wpisz nr KRS 0000 19 19 28.

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru „TS” (13/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.