„PODSTAWOWĄ BLOKADĄ SAMOORGANIZACJI OBYWATELSKIEJ W POLSCE jest więc niechętna sektorowi pozarządowemu postawa większości polskich elit – nie tylko zresztą elit politycznych, ale także kulturalnych, medialnych, biznesowych, a nawet intelektualnych. Stosunek tych kręgów do idei oddolnej samoorganizacji społecznej zawiera się w postawach politowania i pogardliwej wyższości”. 

Autorem słów jest wicepremier Piotr Gliński. Pochodzą z książki „Style działań organizacji pozarządowych w Polsce. Grupy interesu czy pożytku publicznego” wydanej w 2006 r. Przypomniałem sobie o nich, przysłuchując się wypowiedziom uczestników VIII Ogólnopolskiego Forum Inicjatyw Pozarządowych. OFIP odbywa się od 1996 r. raz na trzy lata w Warszawie, w tym roku 8-9 września. Mimo upływu lat słowa wicepremiera nie tracą na aktualności. Politowania i pogardliwej wyższości ze strony elit doświadczam na co dzień, prowadząc kampanie obywatelskie. Inicjatywy pozarządowe są tolerowane przez elity, jeśli zajmują się sprawami, które nie naruszają ich interesów. Gdy chcą zmian systemowych, dbają o dobro wspólne czy walczą z pasożytniczymi grupami interesu, spotykają się z blokadą.

Rafał Górski

Artykuł znajduje się ma stronie internetowej „Tygodnika Wprost”.