4 MAJA RUSZYŁY RZĄDOWE KONSULTACJE SPOŁECZNE W SPRAWIE PROJEKTU USTAWY, która zakłada ujednolicenie przepisów dotyczących znakowania żywności wolnej od organizmów genetycznie modyfikowanych (GMO). To rezultat kampanii obywatelskiej, którą zaczęliśmy w 2008 r. Początkowo pod hasłem „Naturalne geny”, później „Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!”. Po dziewięciu latach batalii czuję satysfakcję. Do ideału jednak jeszcze daleko, bo projekt nie uwzględnia jednolitego znaku dla produktów wolnych od GMO. A ułatwiłby on zdecydowanie wybór konsumentom. Warto docenić dobrą zmianę, bo PiS, w przeciwieństwie do PO-PSL, zaczął słuchać naszego głosu. A właściwie głosu konsumentów. 

W 2013 r. zleciliśmy sondaż Millward Brown, który wyraźnie wskazał, że ponad 73 proc. obywateli domaga się wprowadzenia oznaczenia, które pozwoli odróżnić na półce żywność wyprodukowaną bez użycia GMO w całym łańcuchu produkcji. Dotyczy to też produktów pochodzących od zwierząt karmionych paszą wolną od GMO. W tym samym sondażu wynik wśród rodziców dzieci do lat dwóch osiągnął aż 90 proc. Proponowane przez rząd przepisy to przede wszystkim korzyść dla każdego obywatela, który dzięki znakowaniu żywności będzie mógł świadomie wybierać produkty, które trafiają na jego talerz. Pozytywnie oceniam też fakt, że projekt ustawy nie zakłada wprowadzenia barier dla produktów wolnych od GMO z innych krajów. Bo prawo wyboru mają już konsumenci m.in. w Austrii, Niemczech i we Francji. Działania rządu są ważnym uzupełnieniem ramowego stanowiska rządu z 2008 r., by dążyć do tego, aby Polska była krajem wolnym od GMO i dalszymi krokami – zakazu stosowania nasion kukurydzy GMO od 2013 r. oraz wykluczenia upraw roślin GMO na terytorium Polski od 2016 r. Rządowe konsultacje społeczne ogłoszone przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi potrwają do 4 czerwca 2017 r. Zachęcam Państwa gorąco do wyrażenia swojej opinii. Szczegóły na: www.chcewiedziec.pl.

Rafał Górski PREZES INSTYTUTU SPRAW OBYWATELSKICH

Artykuł jest dostępny na stronie internetowej „Tygodnika Wprost”.