„Rady pracowników nie zyskały większego zainteresowania ze strony zatrudnionych, a przedstawiciele wyłaniani w trybie przyjętym u danego pracodawcy, już choćby ze względu na brak odpowiedniej pozycji negocjacyjnej, nie mogą być traktowani jako istotny uczestnik negocjacji zbiorowych”.

Taką złotą myśl przeczytałem w uzasadnieniu projektu Kodeksu Zbiorowego Prawa Pracy 2018 (KZPP) przygotowanego przez Komisję Kodyfikacyjną. Ręce mi opadły, a krew w żyłach się zagotowała. Od 12 lat harujemy jak woły na polu o nazwie „rady pracowników”. Zaczynaliśmy tę harówkę ze świętej pamięci senatorem Romaszewskim w 2006 roku. To zresztą był jedyny w historii parlamentarzysta, który miał jaja i „zachował się jak trzeba”, czyli działał na rzecz wzmocnienia rad pracowników. Później już nikogo takiego nie było. Wszyscy posłowie i senatorowie mieli rady pracowników gdzieś. Przedstawiciele kolejnych rządów PiS-u, PO-PSL również. Mimo że ci sami decydenci ochoczo składają wieńce na uroczystościach upamiętniających robotników poległych w walce o prawa pracownicze.

Rok temu wysłaliśmy do wszystkich członków Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy projekt nowelizacji ustawy o radach pracowników (ustawa o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji z dnia 7 kwietnia 2006 r.) oraz raport ekspercki „10 lat rad pracowników w Polsce. Co dalej?”. Materiały podsumowują sytuację rad pracowników, wskazują zapisy ustawy, które należałoby zmienić, żeby rady mogły znaleźć duże „zainteresowanie ze strony zatrudnionych”. Materiały przygotowaliśmy we współpracy z radami pracowników z całej Polski.

Korespondencja przesłana do podsekretarza stanu w MRPiPS, przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy – Marcina Zielenieckiego oraz przewodniczącego zespołu ds. kodeksu zbiorowego prawa pracy – Jakuba Steliny zawierała również prośbę o spotkanie i rozmowę z delegacją złożoną z reprezentantów rad oraz Instytutu Spraw Obywatelskich. Od 14 marca 2017 roku Komisja Kodyfikacyjna nie znalazła czasu na spotkanie. To wzorcowy przykład, jak prowadzi się dziś w naszym państwie dialog społeczny. Jak zachęca się pracowników do aktywności. Jak buduje się instytucje.

Komisja proponuje zastąpić rady pracowników radami zakładowymi. A ja mam takie nieśmiałe pytanie: z jakimi radami pracowników Komisja rozmawiała o tej zmianie? Ale w sumie po co rozmawiać. Przecież władza wie lepiej. Elity wiedzą lepiej. A pracownicy? Pracownicy niech się zajmą robotą.

Źródło: https://www.tysol.pl/a17630-Rafal-Gorski-dla-TS-Rady-pracownikow-do-zaorania-