Dziś felieton w nietypowej formie. Zachęcam Państwa do lektury obszernych fragmentów listu otwartego, jaki wysłaliśmy do prezydenta Słupska, Roberta Biedronia.

Szanowny Panie Prezydencie, ubiegając się o wybór na prezydenta Słupska, jeszcze jako poseł, deklarował się Pan m.in. jako zwolennik wprowadzenia dwukadencyjności prezydentów, burmistrzów i wójtów oraz zniesienia wymogu frekwencji głosujących w lokalnych referendach merytorycznych. Jak się dowiadujemy, dziś jako prezydent miasta, zajmuje Pan przeciwne stanowisko.

Nie chcemy Pana przekonywać do ponownej zmiany poglądów. Uważamy jednak, iż standardy państwa obywatelskiego wymagają od polityków wyjaśniania swoim zwolennikom, jak i przeciwnikom motywacji zmiany stanowiska w kluczowych kwestiach. (…)
Dwukadencyjność nie jest pomysłem Jarosława Kaczyńskiego, na co się powołuje. Za 9 lat, gdy prawdopodobnie ta regulacja wejdzie w życie, PiS może już nie kształtować rzeczywistości politycznej w Polsce. Doraźna perspektywa nie jest więc uzasadniona w planowaniu długofalowych rozwiązań. Dwukadencyjność to rozwiązanie, którego dopracowały się dojrzałe demokracje Zachodu w przypadku bezpośrednich wyborów władzy wykonawczej, gdy cały aparat urzędniczy staje się sztabem wyborczym urzędującego polityka, ograniczając równe szanse wyborcze i konserwując status quo. (…)

To Instytut Spraw Obywatelskich (INSPRO), a nie politycy, jak Pan stwierdza dezawuująco, by rzucić cień na liberalizację referendów lokalnych, wprowadził do debaty publicznej postulat zniesienia frekwencji w głosowaniu do uznania ważności merytorycznego referendum lokalnego. Odwrotnie niż Pan sugeruje, żadna partia parlamentarna ani nikt z establishmentu samorządowego póki co nie popiera tego pomysłu. (…) Generalnie poszerza on zakres emancypacji obywateli spod kurateli lokalnych elit i sprzyja dojrzewaniu obywatelskiemu mieszkańców, nawet jeżeli ceną mogą być doraźne błędy, popełniane przecież także w demokracji przedstawicielskiej. Zniesienie progu frekwencji jest rekomendowane przez Komisję Wenecką Rady Europy w punkcie II.7 Kodeksu Dobrych Praktyk Referendalnych. Każdy, kto w obronie państwa prawa powołuje się na wartości, którymi kieruje się Komisja Wenecka, powinien podejść poważnie do jej dorobku także w zakresie rozwiązań referendalnych i głęboko uzasadnić, dlaczego te propozycje nie są dobre dla polskiej demokracji lokalnej.
Takiego wyjaśnienia zmiany poglądów oczekujemy od Pana Prezydenta.

Rafał Górski

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru „TS” (24/2017) do kupienia w wersji cyfrowej  na stronie „Tygodnika Solidarność”.