„Staniszkis o rządach PiS: Bolszewizm, infantylny autorytaryzm. Za ciągłym powoływaniem się na lud kryje się pogarda dla narodu”. Taki nagłówek przeczytałem na portalu „Gazety Wyborczej”. Nawiązuje on do wywiadu jakiego udzieliła prof. Jadwiga Staniszkis dla niemieckiego pisma „Die Welt”.

Wywiad zaciekawił mnie w kontekście działań jakie podejmujemy w ramach kampanii na rzecz demokracji bezpośredniej „Obywatele decydują”. 15 stycznia spotkaliśmy się w siedzibie NSZZ Solidarność w Warszawie. Narada w całości poświęcona była tematyce nowelizacji ustawy o referendum lokalnym. Pracowaliśmy w gronie społeczników, samorządowców i ekspertów. Materiał do dyskusji przygotował Tomasz Zakrzewski, redaktor naczelny portalu referendumlokalne.pl. Po burzliwej debacie uzgodniliśmy wspólnie kilkanaście zmian i rekomendacji. Oto trzy z nich.
Po pierwsze – referendum lokalne powinno być ważne niezależnie od tego ilu obywateli wzięło w nim udział. Aktualnie obowiązująca ustawa mówi, że „referendum jest ważne, jeżeli wzięło w nim udział co najmniej 30% uprawnionych do głosowania”. Nasza propozycja jest zgodna z „Kodeksem dobrych praktyk referendalnych” Komisji Weneckiej. Kodeks zaleca likwidację progu frekwencyjnego. Progi kształtują antyobywatelskie postawy, zachęcają obywateli do zostawania w domu i nie uczestniczenia w referendach.