W Ministerstwie Infrastruktury trwają pracę nad nowelizacją ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Prace wchodzą w kolejne zakręty…

Historia zaczęła się 17 czerwca 2016 r. W tym dniu pojawiał się w Senacie druk nr 208, który całkowicie miał zmienić zasady działania ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Projekt ten był bardzo korzystny dla małych przewoźników minibusowych, a jednocześnie utrudniał regulację rynku przez samorządy i działanie dużych podmiotów np. PKS-ów. Pod drukiem nr 208 podpisało się trzynastu senatorów. Następnie w lipcu, z niewyjaśnionych do dziś powodów, czterech senatorów wycofało swoje poparcie dla projektu. W rezultacie druk nr 208 wypadł na zakręcie i trafił do parlamentarnego kosza, gdyż do podjęcia inicjatywy senackiej niezbędnych jest co najmniej 10 senatorów.

5 września nieoczekiwanie mutacja projektu senackiego wróciła jako projekt rządowy pod numerem UD126. Ten fakt spowodował, że samorządy różnych szczebli wyraziły zaniepokojenie niektórymi treściami nowej regulacji. Protestowały m.in. Związek Miast Polskich i Związek Powiatów Polskich.

Co nowe uregulowania prawne oznaczałyby w praktyce? „Przykładowo funkcjonowanie 6 par kursów dziennie komercyjnego przewoźnika minibusowego ze Szpitala w Pabianicach do Łodzi, wykluczałoby finansowanie przewozów użyteczności publicznej przez samorządy Pabianic, Ksawerowa i Łodzi na tej trasie. Nie szkodzi, że dziś takie przewozy funkcjonują – jest to linia tramwajowa nr 41, z której korzysta dziennie około 15 tys. pasażerów. Z usług chronionego nowymi przepisami komercyjnego przewoźnika minibusowego korzysta zaś dziennie… 150 osób. Podobnych przypadków w kraju jest bardzo dużo.” – zauważa Marcin Gromadzki z Public Transport Consulting. W skrócie projekt rządowy zakładał dbanie o interes lobby prywatnych przewoźników busowych, kosztem interesu zwykłych pasażerów.

Niespodziewanie 28 lutego 2017 r. ustawa weszła w następny zakręt. Wiceminister Jerzy Szmit przedstawił kolejny projekt nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Na szczęście ten projekt dba o interes pasażera. Instytut Spraw Obywatelskich oraz Fundacja Pro Kolej wysłały do ministerstwa infrastruktury listy popierający tą dobrą zmianę. Podkreślając, że ostateczny kształt przepisów powinien byś podporządkowany oczekiwaniom pasażerów – równoważąc interesy przewoźników, pracowników oraz władz publicznych. Pasażer-obywatel powinien być w centrum uwagi.

25 kwietnia organizujemy w Łodzi spotkanie osób i organizacji zainteresowanych wypracowaniem obywatelskiego stanowiska wobec nowej ustawy. Zapraszam do współpracy wszystkich zainteresowanych tym, żeby ustawa nie wypadła na kolejnym zakręcie.

Rafał Górski

Artykuł także dostępny na stronie internetowej Super Expressu.